Miesiąc: Lipiec 2015

Lanckorońskie lato w teatrze

Ćwiczenia aktorskie bywają stresujące, czasem męczące. Dzieci także potrzebują spokoju, wyciszenia. Tak wyglądają ćwiczenia relaksacyjne: P7306244

Ćwiczenie scen zbiorowych to w dużej mierze radość z zabawy rekwizytami: P7306325  P7306542P7306499P7306475

Ćwiczenie czyni mistrza. Weronika szybko uczy się nowych sztuczek:P7306408

Praca nad rolą to także próba kostiumowa i w charakteryzacji:P7306425 P7306456

Zajmujemy się także animacją przedmiotów. Albo materiałów, które mogą tworzyć przedmioty. Widzicie tu dziada? To doskonałe ćwiczenie rozwijające wyobraźnię.P7306560

Reklamy

Zajęcia LwT

P7285641P7275446

P7285574

Gminna Orkiestra Dęta pod opieką naszego muzyka doskonali swój warsztat, uczy się poprawnie oddychać, kształci słuch. Autorem muzyki do pokazu finałowego jest Stanisław Trembla. Dzieci z orkiestry w pokazie finałowym będą odpowiedzialne za akompaniament i muzykę na żywo, ale także będą udzielać się teatralnie.

P7285621P7285652 P7285915 P7285673

Zajęcia cyrkowe, promocyjne i aktorskie dają dzieciom dużo radości. Nie opuszcza ich zapał i pozytywna energia. Zaczynamy już pracować nad scenami do pokazu finałowego. Próby odbywają się nie tylko na terenie GOKu ale także na scenie na Rynku w Lanckoronie. P7285836 P7285949 P7285901 P7285587

*autorką wszystkich zdjęć jest Małgorzata Mirek.

Lato w teatrze w Lanckoronie wystartowało!

Od poniedziałku dzieci i młodzież z gminy spotykają się w Gminnym Ośrodku Kultury w Lanckoronie i pod okiem pedagogów teatralnych, aktorów, lalkarzy, animatorów, antropologów i plastyków rozwijają swoje pasje.

W ramach grupy muzycznej Stanisław Trembla kształci umiejętności gry na instrumentach członków Gminnej Orkiestry Dętej z Lanckorony. Dzieci poprawiają swoją technikę i pracują nad aranżacją muzyczną finałowego spektaklu.

Grupa aktorska pod opieką Mateusza Wróbla i Dominiki Byrskiej poznaje technikę improwizacji i sposoby pracy nad rolą. Szukają w sobie prawdy i naturalności, wykorzystują dziecięcą spontaniczność do budowania dynamicznych scen zbiorowych.

Alla Maslovskaya pracuje z grupą scenograficzną i aktorską. Wspólnie tworzą ciekawe maski i kostiumy, szukają legend i inspiracji w lokalnych historiach. Są także odpowiedzialni za rekwizyty.

Grupa promocyjno-dziennikarska pod opieką Martyny Paliś i Mateusza Wróbla opracowuje kampanię promocyjną i uczy się wykorzystywania różnych narzędzi reklamowych. Pracują także nad stworzeniem własnego studia telewizyjnego i telewizji internetowej. Wytrwale przygotowują się do wystąpień publicznych przez doskonalenie swojej dykcji, wymowy i emisji głosu.

Dagmara Żabska pracuje z dziećmi w ramach zajęć cyrkowych i aktorskich. Oswaja dzieci z przedmiotem, uczy sztuki kuglarskiej, współpracy i walki z tremą. Dzieci dowiadują się także jak wchodzić w interakcję nie tylko z partnerem na scenie, ale także z publicznością.

Letnisko miodem płynące – maski gipsowe duchów z ruin zamkowych

Kolejna rzeźba, która została stworzona w ramach projektu „Letnisko miodem płynące – o działalności Józefa Lorenza w Lanckoronie” to gipsowe maski teatralne. Zainspirowani „fantazyą dramatyczną” Józefa z Lanckorony i jego dramatami: „Na ruinach” i „Zmartwychwstanie” chcieliśmy nawiązać do jego działalności teatralnej. Używał on narzędzi teatralnych w kontekście społecznym i kulturowym. Chciał by budowały poczucie polskości, krzepiły serca i miały wyraz patriotyczny w trosce o dziedzictwo kulturowe. Troszczył się także nie tylko o wygląd Lanckorony, ale też o jej serce: o ruiny zamku. Udział w spektaklu i wymowa dramatu miały zapobiegać rozbiórce ruin i wykorzystywaniu kamienia pochodzącego z zamku do budowania domów. Pełniły też funkcję jednoczącą i integrującą lokalną społeczność.

P7245116 P7245138 P7245135 P7245157 P7245350 P7275553 P7285775 P7285798 P7285793 P7285797

Rzeźba papierowa

W ramach projektu o Józefie Lorenzu stworzyliśmy instalację cieniową. Z materiału, który wszyscy wyrzucamy stworzyliśmy formę przestrzenną w kształcie liścia (tak, to były rolki z papieru toaletowego). Z malutkich elementów powstał duży szkielet. Następnie sprawdzaliśmy jak stworzyć intrygującą i kolorową fakturę tła, samym liściom także nadaliśmy kolor. Instalacja może działać zarówno ze światłem stałym jak i ruchomym.P7175034 11756601_1202203919805208_283661034_n 11749531_1202203959805204_1482031924_n IMAG1796 IMAG1800 IMAG1806 IMAG1807 IMAG1818 IMAG1820

Warsztaty w ramach projektu Letnisko miodem płynące

Wybierając Józefa Lorenza bohaterem naszej okolicy zobowiązaliśmy się do odkrywania tajemnic i historii jego życia i działalności. W ramach projektu graliśmy już w grę planszową i odpowiadaliśmy na trudne pytania. Odpowiedzi trzeba było szukać w źródłach i opracowaniach historycznych. Odrobina rywalizacji zachęcała nas do szybszego zgłębiania wiedzy i podawania ekspresowych odpowiedzi. Tym sposobem wyłoniliśmy najlepszych.

Następnie pracowaliśmy na osi historycznej, porządkując najważniejsze wydarzenia w czasie tak nam odległym, szukaliśmy też istotnych miejsc na mapach. Kiedy poznaliśmy postać Józefa Lorenza bliżej stwierdziliśmy, że historia całej rodziny jest ciekawa i tak czytaliśmy dalej o Tadeuszu Seniorze i Juniorze.

Kolejnym etapem było przystąpienie do prac plastycznych. Inspirowani różnymi technikami pracy twórczej od hand-made, przez recycling art aż do ready-made znaleźliśmy adekwatną formę wyrazu artystycznego. Praca nad rzeźbami i formami przestrzennymi daje dużo radości, ale jednocześnie wymaga ogromnego zaangażowania i dopracowywania szczegółów. Nie jest łatwo przelać pomysł na kartkę, a co dopiero stworzyć trójwymiarowe dzieło.

Artystyczna forma nawiązująca do działalności Lorenzów okazała się być dla nas najciekawszym środkiem wyrazu.

10859824_1201535576538709_395052656_n 11737005_1201535476538719_674250128_n 1533280_1201535703205363_1736228110_n 11751107_1201535716538695_434328600_n 11751390_1201535473205386_1315426301_n 11739721_1202203936471873_1095196524_n

O Józefie Lorenzu

józef

Józef Lorenz – ur. w 1872 roku w Potyliczu koło Lwowa, kształcił się na kursach pszczelarstwa we Lwowie i w Wiedniu. Na wystawie ogrodniczo-pszczelarskiej we Lwowie w 1899 otrzymał srebrny medal jako najmłodszy wystawca. W tym samym roku osiadł w Lanckoronie wraz z rodziną. Jego przyjazd do Lanckorony był zapowiedzią nowych i lepszych czasów dla miasta. Objął kierownictwo Kursu Sadowniczo-Pszczelarskiego w Lanckoronie. W tutejszej szkole, był zaangażowanym pedagogiem realizującym założenia „pracy u podstaw” – przeciwdziałał analfabetyzmowi i dbał o edukację na wsi. Był społecznikiem i działaczem. Zauważył, że jedynym ratunkiem dla upadającej wsi jest zwrócenie się ku ziemi i jej płodom. Rozpoczął działalność sadowniczą, a potem pszczelarską. Sam uprawiał sad najpierw przy szkole, potem zakładał kolejne i uczył tej sztuki okolicznych mieszkańców. Sady, ogrody zaczęły pojawiać się przy większości domostw i zmieniły krajobraz miasta. Lorenz sprowadzał do wsi rzadkie rośliny, czasem będące jedynymi okazami w Polsce. Na temat bartnictwa Lorenz napisał kilka prac naukowych, w tym książkę „Wzorowa pasieka. Podręcznik dla pszczelarzy”, wydaje również czasopismo „Pszczelarz”, uczestniczy w Zjazdach Pszczelarzy, prowadzi kursy pszczelarstwa w szkole gospodarczej dla kobiet oraz na Uniwersytecie Jagiellońskim. Buduje pasieki według amerykańskiej metody Dadant-Blatt’a. Za działalność na polu pszczelarstwa otrzymuje Wielki Medal Srebrny Ministerstwa Rolnictwa. Powołał też Towarzystwo Upiększania Lanckorony. Dzięki jego działalności w 1919 roku doszło do podpisania „Memoriału do Wysokiego Sejmu w Warszawie”, w którym ustanawiano letnisko w Lanckoronie. Lorenz był jednym z sygnatariuszy dokumentu. Do Lorenzów zjeżdżali się znajomi (wojskowi) z rodzinami. Józef postanowił wtedy rozbudować swój dom i stworzyć pokoje gościnne w „Willi Zamek” (1921), co było legendarnym początkiem ruchu pensjonatowego w Lanckoronie. Wkrótce jedna willa nie wystarczyła i powstała następna- rozbudowana leśniczówka, czyli „Tadeusz” (1925). Rozpoczął budowę basenu-sadzawki, którą ulepszył jego syn. Później także powstał kamieniołom w Lanckoronie. Józef Lorenz był literatem, jego pseudonim artystyczny to „Józef z Lanckorony”. Pisał dramaty: np. „Ruiny”, 1905. Jeden z nich – „Zmartwychwstanie” – miał być wystawiany w teatrze Słowackiego w Krakowie, przygotowania do premiery przerwał wybuch II wojny światowej. Za sprawą działalności Lorenza społeczność została zaktywizowana i wygląd Lanckorony znacząco się zmienił. Do dzisiaj Lanckoronę odwiedzają turyści, którzy szukają spokoju i chcą obcować ze starą, rustykalną zabudową, tzw. stylem lanckorońskim, do powstania którego przyczynił się także Lorenz. Po pożarze willi w połowie XX wieku willa Lorenza została odbudowana bez troski o pierwowzór – dlatego chcemy przywołać jej pierwotny kształt w makiecie.

Źródła:

K. Wiśniak, Powietrznicy w Lanckoronie, Kraków 2008

K. Wiśniak, Wśród ludzi i zwierząt Lanckorony, Kraków 2003

Archiwum „Kuriera Lanckorońskiego” (r. 2002, 2013)

Hasło: Józef Lorenz, w: „Pszczelarstw polskie. Organ naczelnego związku organizacyj pszczelniczych” nr 8, r. 1929.